13:05
8 maj 2021
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Roadshow Cupra - nowa marka, czy styl życia?

Zamieszczono dnia ndz., 2020-12-06 19:15

Jak podkreśla Cupra, marka ma bogate DNA, na które składa się bogata historia w motorsporcie jeszcze pod skrzydłami Seata oraz sposób/styl życia (z ang. lifestyle). I choć póki co portfolio marki składa się z 3 aut, z czego 2 posiadają odpowiedniki w Seacie, to plany są abitne - nowe, autorskie modele, w tym auta elektryczne i to wszystko już za parę lat w dedykowanych salonach.

Póki co klientom musi wystarczyć tzw. "Cupra Corner" w salonie, oraz dedykowany doradca. 
Marka Cupra bardzo podkreśla, że auta te maja dawać dużo frajdy zjazdy. Aby dziennikarze mogli się o tym przekonać salon Cupra Plichta zorganizował dla nas Roadshow, aby z przytupem wejść na Trójmiejskie "salony". 


W pierwszą sobotę grudnia zostaliśmy zaproszeni na spotkanie, na którym mieliśmy okazję przejechać się modelami: Cupra Leon, Cupra Ateca oraz nowym Cupra Formentor. Trasa wybrana przez organizatorów wiodła malowniczymi drogami Kaszub, co pozwoliło sprawdzić nie tylko osiągi samochodów, ale również ich zachowanie w trasie.

Cupra Leon - hybrydowy hot-hatch plug-in

Zacznijmy od początku - salonowa testówka to kombii, wyposażone w napęd hybrydowy. Silnik 1.4TSI wspierany jest przez silnik elektryczny. Łączna moc układu to 245KM przenosozne na przednią oś. Auto wyposażone jest w 6 biegowy automat DSG.

To było największe zaskoczenie - mimo najniższe mocy w stawce ten samochód dał mi najwięcej zabawy - pokonywanie nim zakrętów to niesamowita frajda. Dzięki silnikowi elektrycznemu moment obrotowy dostępny jest natychmiast. Oznacza to, że gdy naciskamy pedał przyspieszenia to reakcja samochodu jest błyskawiczna. Czy to na prostej, czy to w zakręcie auto momentalnie reaguje na intencje kierowcy, gdy w łuku gwałtownie dodajemy gazu pojawia się podsterowność, niemniej doświadczony kierowca szybko "wyczuje" samochód. Mała pojemność silnika spalinowego daje o sobie znać dopiero przy większych prędkościach, kiedy auto przyśpiesza wyraźnie mniej chętnie - poradzi sobie jednak przy prędkościach autostradowych, a w mieście odnajdzie się fenomenalnie. Samochód z zewnątrz i w środku to tak naprawdę znany już Seat Leon, dopieszczony pakietem stylistycznym, sportowym wnętrzem z charakterystycznymi miedzianymi akcentami i z fotelami kubełkowymi Cupra. Od Cupry wymagamy jednak więcej, zatem w środku może znaleźć się skórzana tapicerka, auto seryjnie wyposażone jest w 19 calowe alufelgi a w opcji możemy otrzymać kierownicę z dedykowanym przyciskiem do zmiany trybów jazdy. Jest to co prawda nieco niezrozumiałe, że w aucie którego cena startuje od 155 900zł za wersję hatchback musimy się przeklikiwać przez ekran dotykowy aby zmienić tryby jazdy. W standardzie mamy przecież choćby zawieszenie DCC, wirtualny kokpit czy choćby kamerę cofania. Rzeczona kierownica wymaga jednak dopłaty 2900zł... no cóż, przynajmniej jest wtedy podgrzewana. Jeszcze słówko o multimediach, bo to bolączka zarówno Leona jak i Formentora - nowy system jest... młodzieżowy. Jego obsługa przypomina obsługę smartfona, ma mnóstwo funkcji i kolorów, odpowiada za nastawy klimatyzacji i systemów pokładowych. Oczywiście po czasie można się do tego przyzwyczaić, jednak obsługa tego w trakcie jazdy zdecydowanie zbyt odwraca uwagę kierowcy od drogi. Długo jeszcze za pewne będziemy się przyzwyczajac do braku fizycznych przycisków, ale widocznie taka jest przyszłość motoryzacji - producenci wydają się być głusi na apele klientów... a może księgowi krzyczą głośniej?

Skoro już mowa o Formentorze - wszyscy obecni na wydarzeniu to tym autem byli zainteresowani najbardziej - jak już pisałem w poprzednim artykule http://polnocna.tv/news/26450-nowa-marka-i-zupelnie-nowe-auto-w-trojmiescie-cupra jest to pierwszy autorski model marki, który nie posiada swojego odpowiednika w Seacie. Auto demonstracyjne dostępne jest dla klientów, jednak warto umówić się już teraz, ponieważ kalendarz zapełniony jest obecnie na ponad miesiąc do przodu.

Demówka to 310KM przenoszonych na wszystkie koła, a generowanych przez dobrze znany silnik 2,0TSI.
W planach jest dużo większa gama silników, którą otworzy wersja 1,5TSI z ceną poniżej 116 tysięcy złotych za 6 biegowy manual  oraz ok 124 tysięc za 7 biegowe DSG. Otrzymamy też wersję pośrednią 2,0TSI o mocy 190KM mechanicznych oraz hybrydę podobną do opisanego wyżej Leona - możliwe, że z napędem na wszystkie koła. 

Taki wybór silników świadczy o tym, że nie ma to być jedynie egzotyczna ciekawostka - a Cupra nie jest jedynie sportową wersją Seatów, ale samodzielną marką. Czy Formentor zagrozi bliźniaczym SUVom ze stajni VW? Przekonamy się już wkrótce. Przejdźmy do wrażeń z jazdy - Formentor to bestia - ale dopiero gdy się obudzi. Na codzień bywa zaspany. W trybie comfort podróżujemy sobie po prostu nieco bardziej agresywnie wyglądającym i dość twardo zawieszonym SUVem. Dodajmy do tego, że bardzo przyjemnie wykończonym. Po uruchomieniu trybu Sport auto budzi się do życia, a po włączeniu trybu Cupra staje się ogromnym łobuzem. Próżno tu jednak szukać błyskawicznej reakcji na gaz jak w hybrydowym Leonie - auto potrzebuje pół sekundy na zastanowienie a reakcje na gaz są stonowane - dopiero przytrzymanie pedału przekonuje skrzynię, że to co chcemy zrobić to katapultować się i auto posłusznie dostarcza moment na wszystkie koła i robi to skutecznie. Niestety taka już przypadłość skrzyń spełniających współczesne normy - na szczęście mamy tryb Launch Control w którym auto z niczym nie zwleka i niezależnie od warunków katapultuje nas do "setki" w 4,9 sekundy.



Jak na ciężkiego i sporego cross-overa auto prowadzi się wzorowo, w czym niemałą zasługę mają zapewne ogromne opony na 19 calowych felgach. W środku mamy dużo miejsca, zarówno z przodu jak i na tylnej kanapie - podobnie jak w Leonie wnętrze składa się dobrze nam znanych elementów oraz miedzianych akcentów. To bardzo emocjonujący i bardzo fajny samochód. Czuć w nim sportowe zacięcie Cupry znane nam z Seatów, powiew świeżości nowej marki a to wszystko złożone z dobrze znanych klocków grupy VAG - czy to te same cukierki w nowym papierku? W pewnym sensie tak, ale podobnie jak w przypadku porównań Seatów do Skody i Volkswagena tak i tutaj znajdziemy subtelne różnice, które dają temu autu niepowtarzalny charakter - no i umówmy się. Ten samochód będzie kupowany oczami. Podobnie jednak jak w Leonie tak i tu niesmak budzą dotykowe multimedia i brak fizycznych przycisków do podstawowych funkcji - na szczęście w 310KM przycisk do zmiany trybów jazdy jest seryjny.

I na sam koniec Cupra Ateca - to pierwszy model marki, żywcem adoptowany z Seata. Wersja po liftingu ma nadal znaną z poprzedniej generacji deskę rozdzielczą, klasyczny panel kontroli klimatyzacji, klasyczną dźwignię do obsługi skrzyni DSG.
To stara, dobrze znana z Seata Ateca wyposażona w rewelacyjny, bardzo mocny silnik 2,0TSI, oraz w testowanej wersji hamulce wyczynowe brembo. Auto prowadzi się wzorowo po zakrętach, bardzo miło brzmi - nie ma tak silnego jak w Leonie i Formentorze wzmocnienia dźwięku silnika w trybie Cupra, a samochód nie odstaje osiagami od swoich młodszych bardzi z koncernu. Nie da się jednak ukryć, że na tle Formentora, zarówno jeżeli chodzi o wygląd jak i o wnętrze Ateca nie wypada tak emocjonująco. Jest to świetny i ciekawy samochód, zapewne skusi on tradycjonalistów. 

Bardzo dziękujemy salonowi Cupra Plichta za zaproszenie - Wam polecamy samemu przetestować opisane samochody, a my z pewnością będziemy uważnie obserwować poczynania nowej marki. Ja osobiście uważam, ze wydzielenie Cupry z Seata to ciekawy ruch, który może zaowocować powiewem świeżości - wielkie trójce z pod szyldów Skody, Seata i VW już zdążyły się wszystkim opatrzyć... a za parę lat, kto wie - może Cupra odważy się rzucić rękawice Audi?

fot i tekst Mikołaj Stolarski