18:12
11 Grudzień 2019
środa

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Jeździliśmy nowym Volkswagenem Passatem z CityMotors Gdańsk

Zamieszczono dnia wt., 2019-11-12 14:25

Wchodzisz do restauracji, bo jesteś głodny. Z karty dań zamawiasz ogórkową - nie smakuje Ci, stwierdzasz więc, że już nigdy jej nie zjesz. I źle. Złe wrażenie jest bardzo trudno zatrzeć, jeszcze gorzej jest z przypiętą łatką. Przyznam się szczerze, że Passat nigdy, nie był samochodem z mojego garażu marzeń. Ale postanowiłem jeszcze raz zamówić ogórkową, tym razem na nowym przepisie i wiecie co? Smakuje mi!

Samochód, który otrzymaliśmy do testu był w klasycznej konfiguracji. Ładny, elegancki czarny lakier i nadwozie sedan. Zacznijmy od sylwetki. Najnowszy Passat, jest bardzo podobny do poprzedniego - i dobrze, jest to najbardziej smuklejsza generacja w historii tej linni modelowej. Może się podobać, jest zgrabna. Wybiorą ją wszyscy Ci, którzy cenią w sylwetce dyskrecje. Spytacie, co się zmieniło. Pojawiły się nowe reflektory - są jeszcze bardziej wydajniejsze, zmieniła się atrapa chłodnicy, inne światła mamy z tyłu, a nazwa modelu jest teraz pisana dużymi literami tuż pod logo producenta - lifting? Po części tak. Stylistycznie Passat zbliżył się do Touarega, a to nie jest zły wzorzec. Bardzo podoba mi się szkoła chromu, którą od lat Volkswagen stosuje w swoich flagowych modelach. Listwy nadają Passatowi elegancji i smaku. 

 

 

 

Stanowoczo tu w tym miejscu, warto powiedzieć, że największą siłą tego samochodu jest to, co zawiera w sobie - nie jak wygląda, choć tu nie ma się do czego przyczepić. Najważniejsze to otworzyć drzwi, usiąść w wygodnym fotelu i przycisnąć guzik START.

Ten samochód jak żaden inny, sprawdzi się w długich trasach. Volkswagen zadbał o wszystko, o co tylko mógł. Kierowca jest rozpieszczany na wiele sposóbów, przy czym za kierownicą może... odpocząć. Na pochwałę zasługuje pięknie zestrojone zawieszenie, które czuć jak pracuje. Zapewnia przy tym wysoką precyzję prowadzenia - a to zawsze kochaliśmy w Passacie. Samochód bardzo dobrze niweluje nierówności drogi - przy tym nie dochodzą do kabiny jakieś niepokojące dźwięki. Co sprawia, że prowadzi się tak dobrze? Passat oferuje teraz aż 15 poziomów twardości amortyzatorów. Charakter komfortowej limuzyny objawia się również przez świetną jakość wykończenia w środku - szukałem elementów, które mógłbym podciągnąć pod "cięcia księgowych" - nie znalzłem nic takiego. Materiały są świetnie spasowane i solidne. Na uwagę zasługują flokowane a przez to wygłuszone kieszenie w drzwiach. Co jeszcze? świetna widoczność w każdą stronę, wysoki poziom ergonomii na każdym kroku. Mistrz komfortu - z pewnością!

 

 

 

Wróćmy do fotela kierowcy. Samochód oferowany jest z ergonomicznymi fotelami ErgoComfort - co to znaczy? Wiele! Siedziska są przygotowane we współpracy z niemieckim stowarzyszeniem lekarzy ortopedów i fizjoterapeutów, które jest gwarantem właściwej ergonomii tych foteli. 

A bajery? Są oczywiście, też Niemcy się postarali. Czołowym systemem, w który zaaplikowano nowego Passata jest nowy, inteligentny tempomat. Adaptacyjny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości (od 0 do 210 km/h) wraz z aktywnym asystentem pasa ruchu i systemem rozpoznawania znaków drogowych pojawił się w 2014 roku i zyskał uznanie użytkowników Passata. Nowy Passat oferuje rozbudowaną wersję systemów znanych z poprzednika, a dotyczących wsparcia kierowcy podczas jazdy. Odpowiedzialne są za autonomiczną jazdę na 2. poziomie (a czasowo nawet na wyższym) i umiejscowione zostały w ramach Travel Assist. Passat 2019 oferuje również system półautomatycznego parkowania oraz układ wspomagający cofanie z przyczepą – rolą kierowcy pozostaje wówczas wskazanie kierunku, w którą ma podążać przyczepa. Proste, a skuteczne. Technologicznych bajerów jest tu jednak dużo więcej. 

 

 

 

Testowany Passat wyposażony został nawet we własną kartę SIM, która zapewnia łączność w technologii LTE. Dzięki takiemu, stałego dostępowi do internetu możliwe jest udostępnienie pomocnych komend, takich jak np. wyszukiwanie parkingów i opłacenie ich bezpośrednio z poziomu systemu pokładowego samochodu, wyszukiwanie w nawigacji celów online czy aktualizowane na żywo dane o korkach. Wszystko to zostało zgrupowane w usłudze Volkswagen We - jak wiemy, samochód już dawno przestał być tylko sprzętem do przemieszczania się.

Zróbmy też szybkie spojrzenie na katalog silników. Tam też się sporo dzieje, ale znajdziemy też "starego znajomego" czyli rodzinę jednostek TDi. Paleta silnikowa nowego Passata opiera się głównie na jednostkach 2-litrowych: wysokoprężnych (TDI) jak i benzynowych (TSI) – w każdym wariancie turbodoładowanych. Najsłabsze warianty (1.5 TSI oraz 2.0 TDI) mają 150 KM mocy, zaś najmocniejsze oferują odpowiednio: 240 KM (2.0 Bi-TDI) oraz 272 KM (2.0 TSI). Te najmocniejsze silniki zespolono z napędem na cztery koła i udoskonaloną, bardzo precyzyjną skrzynią dwusprzęgłową DSG. Napęd 4Motion dostępny jest także w niezwykle popularnej wersji 2.0 TDI o mocy 190 KM. Osiągi? 7,7 s do 100 km/h we wspomnianym 2.0 TDI o mocy 190 KM. 

Jazda testowa nowym Passatem wypadła na 5+. Samochód słucha się kierowcy, sprawia wrażenie odprężającego, precyzyjnie wykonanego. Nie bez znaczenia jest fakt, że ten samochód we wszystkich praktycznie porównaniach dziennikarskich, wygrywa z konkurencją. 

Auto do jazd testowych udostępnił dealer Volkswagena firma CityMotors Gdańsk.

Autor/zdj: Bartłomiej Chruściński