07:05
8 maj 2021
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Ferma norek pod Kartuzami w trakcie likwidacji. Właściciele nie dostaną odszkodowania?

Zamieszczono dnia wt., 2021-02-02 12:45

Od wczoraj trwa ubój norek na fermie pod Kartuzami. To pierwszy przypadek koronawirusa stwierdzonego na fermie norek w Polsce. 

Ministerstwo Rolnictwa, Inspekcja Sanitarna, Państwowy Instytut Weterynaryjny oraz inne podmioty podjęły decyzję o likwidacji prawie zwierząt z tej fermy, wraz z klatkami i wiatami - co w praktyce oznacza likwidację fermy. 

Uśmiercanie norek odbywa się w sposób humanitarny przez zagazowanie, ich transport i utylizację przeprowadzi wytypowany i zatwierdzony przez Państwowy Instytut Weterynaryjny zakład. Urzędnicy wyznaczą strefę zagrożenia, której promień ma wynieść 10 km. Jeśli tak będzie, w jej obrębie znajdą jeszcze dwie podobne fermy, które będą szczegółowo kontrolowane. 

Własciciele fermy wyceniają swoje straty na ok. 10 mln złotych. Na odszkodowanie od państwa nie mają szans. W rozporządzeniu wydanym przez ministra rolnictwa Grzegorza Pudę regulującym kwestie odszkodowań nie wymieniono norek. 

Dla porównania w Danii rekompensata za każde zabite zwierzę rekompensata wynosi 800 euro. Własciciele fermy spod Kartuz zostali bez dorobku życia, z kredytami do spłacenia.

Czy brak norek na liście zwierząt odjętych rządowymi rekompensatami to zwykłe niedopatrzenie, czy celowe działania ministra Grzegorza Pudy, który jesienią ubiegłego roku był twarzą projektu ustawy tzw. "Piątki dla zierząt", której jednym z głównych założeń była całkowita likwidacja hodowli norek na terenie Rzeczpospolitej. 

Warto dodać, że w Europie tylko Duńczycy hodowali więcej norek niż Polacy. W zeszłym roku, w wyniku błędnych decyzji duńskiego rządu, zabito i zutylizowano wszystkie tamtejsze norki - za co duńska minister rolnictwa publicznie przepraszała, a państwo w poczuciu odpowiedzialności wypłaca hodowcom ogromne odszkodowania.

W Polsce minister rolnictwa uznał, że hodowcom norek nie należy się nic.  

KLB