03:06
6 czerwiec 2020
sobota

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Strażacki klasyk trafił na złomowisko

Zamieszczono dnia czw., 2020-05-07 12:36

Najbardziej znany gdański złomowiec – firma Panta, szuka chętnego na uratowanie ze złomu klasycznej już, pożarniczej ciężarówki Star, która wcześniej służyła w OSP w Lublewie.

Takie samochody powinny trafiać w ręce pasjonatów a nie na złom – piszą poruszeni internauci. Gdańska firma Panta, specjalizująca się w złomowaniu pojazdów, od kilku lat prowadzi akcję „ratowania” ciekawszych samochodów, przeważnie klasyków, które zostały przekazane jej na złomowanie. Adopcja objęła już dziesiątki pojazdów. W niektórych przypadkach naprawdę atrakcyjnych, o które wywiązywała się licytacja. Tym razem Panta zachęca do wykupienia od złomowania klasycznego, ciężarowego Stara, który przez lata, jako straż pożarna ratował życie i majątek mieszkańców Lublewa, służąc w tamtejszej OSP.

- Dlaczego ten samochód trafił na złom? Można było zrobić akcję, zebrać pieniądze i przekazać go do jednego z muzeów, czy po prostu grupom, które zajmują się rekonstruowaniem PRL – zwracają uwagę na forach internetowych internauci.

- Star 200, podobnie jak Żuk, to już dzisiaj ogromna rzadkość. Wiele strażnic zostawia je sobie jako pamiątki, lub stara się sprzedać w dobre ręce. Chciałem porozumieć się z gminą i przejąć ten samochód. Niestety trafił w ręce złomiarzy, którzy zaoferowali wyższą cenę. Podobnie wcześniej miało to miejsce ze strażacką Tatrą. Tutaj udało mi się odkupić szoferkę – mówi Paweł Jaworski z muzeum „Stara Papiernia” w Łapinie koło Kolbud. - Dawno temu mówiło się o zachowaniu w gminie tych pojazdów. Miał być skansen pożarniczy, ale chyba nic z tego nie wyszło.

- O przekazaniu na złom wysłużonego stara zdecydowała rada gminy, jeśli dobrze pamiętam, jakieś dwa lata temu, może więcej – mówi zastępca naczelnika OSP Lublewo Gdańskie Damian Kołus – Wcześniej stało nieużywane też około dwóch lat, pod chmurką, nieuruchamiane. Nawet nie szło skręcić kierownicą. Rada gminy zdecydowała o jego losie. Nie mieliśmy na to wpływu. 

 

- Star został sprzedany w poprzedniej kadencji samorządu. Też uważam, że lepiej aby trafił w ręce kogoś, kto chciałby go zachować – mówi wójt Kolbud, Andrzej Chruścicki. - Sprawdzę czy na stanie OSP pozostały jeszcze jakieś auta, które kwalifikują się na miano klasyków i porozmawiamy jak czynić, aby unikać takich sytuacji.

 

A dalsze losy strażackiego Stara będziemy uważnie śledzić.

Bartosz Gondek

Karolina Białke

foto/Facebook/Panta - Kasacja Pojazdów