23:07
17 lipiec 2019
środa

Północna.tv

Ty też masz swój głos!

Nie żyje Janusz Kozioł - jeden z najlepszych polskich lektorów

Zamieszczono dnia pt., 2019-01-18 13:37

Dziś o godz. 10-tej odszedł wyjątkowy Janusz Kozioł, który w ostatnich dniach walczył o każdy oddech. Przez wiele lat towarzyszył nam podczas filmowych wzruszeń…

 

Jego głos był znany z fabularnych i serialowych ścieżek dialogowych całym pokoleniom. Wyjątkowym głosem zwrócił na siebie uwagę radiowców i w 1973 roku rozpoczął pracę spikera przed mikrofonem Polskiego Radia.  Od lat 80-tych czytał na antenach wszystkich stacji telewizyjnych w kraju, zdobywając szerszą rozpoznawalność i sympatię telewidzów. Miał na koncie ogromną ilość „szeptanek” do popularnych filmów fabularnych i seriali, m.in. Blues Brothers, Podejrzani, Czas apokalipsy, W imię ojca czy Pulp Fiction.

Janusz Kozioł od kilku lat walczył z SLA (stwardnienie zanikowe boczne opuszkowe). Choroba zaatakowała narząd mowy i funkcje oddechowe. Po roku lektor musiał przestać robić to, co kochał. Potem pojawiły się kłopoty z jedzeniem, przełykaniem, a w końcu z oddychaniem. Internetowy apel lektora i rodziny o pomoc w zdobyciu środków na leki oraz specjalistyczną opiekę spotkał się z ogromnym odzewem. Stronę zbiórki wspierały i udostępniały tysiące osób. Zebrano znaczącą kwotę, krzepiący był także niezwykły przekaz dobrych myśli, wyrazów wdzięczności i uznania.

Córka lektora Karolina Kozioł napisała: „Państwa odpowiedź na apel mojego Ojca - Janusza Kozioła o pomoc w tej okrutnej chorobie jest nieprawdopodobna. Doceniliście Państwo jego pracę, jego głos, który od lat gości w Waszych domach. 
W związku z faktem, że zebrana kwota po wielokroć przekracza wyznaczony próg, pragnę Państwa poinformować, że wszystkie środki, które nie zostaną wykorzystane na cel opisany w zbiórce, a konkretnie - pomoc i wsparcie dla Janusza Kozioła - zostaną przekazane na cele charytatywne i społeczne. Wesprą stowarzyszenia i fundacje zaangażowane w niesienie pomocy chorym na SLA i ich rodzinom,  propagujące informacje na temat choroby i walki z nią. W imieniu taty, dziękuję Wszystkim za wsparcie, za dobre serce, słowa otuchy i modlitwę”.

„Nie wiadomo, dlaczego choroba się pojawia i nie ma na nią lekarstwa. Pozostaje tylko cud” – pisał Janusz Kozioł w czasie, gdy nie mógł już mówić. Cud nie nastąpił…  Ale jego głos pozostanie z nami na zawsze.

foto.info/www.polscylektorzy.pl